RSS
 

keep away

14 maj

Kiedy przychodzą chwile, w których czuję się jak w nieogarniętym bagnie uczuć i emocji, w bagnie które mnie przytłacza, nieodłącznie uświadamiam sobie jak mało znaczę, jak mało wiem i jak bardzo nie pasuję do tego świata, w którym żyję.
I jak mi brak tego, co miałam tak żałośnie krótko. A im bardziej wmawiam sobie, że to przejdzie, tym bardziej czuję, że dotknął tak głęboko mojego serca, że straciłam nad nim jakąkolwiek władzę. Wiele bym dała, żeby wiedzieć, co jest w jego głowie.

Mam świadomość, że jeśli chcę przetrwać, muszę zacisnąć zęby i nauczyć się pływać. Wziąć wszystko na ramiona, które wciąż bolą i udawać silniejszą niż jestem. Nie pozwolę sobie na zadawanie zbyt wielu pytań. Po prostu zacznę znów oddychać tym powietrzem udając, że nic nie wiem o tym, że te niewidoczne opary są trujące.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

niebyt

02 mar

to miejsce, w którym pragnę się teraz znaleźć.

Depczesz po mnie. Miażdżysz we mnie wszystko, co chce jeszcze żyć. I prawdopodobnie o tym nie wiesz, bo kiedy ogłaszasz światu, czego potrzebujesz, nie myślisz o mnie; bo kiedy mówisz, ja się lekko uśmiecham. To coś, czego zawsze się spodziewałam. Ale fakt, iż o tym wiem, nie sprawia, że jest mi siebie choć trochę mniej żal, że nie umiem walczyć o to, na czym mi tak niesamowicie zależy.

Nie przewidziałam jednego. To wszystko, było do niej. Nie do mnie? Nie, do niej. Nienawidzę jej.

Decyduj się szybko. Wybierz dobrze.
Bo nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dlaczego? Bo mogę.

01 sty

Wszyscy Ci powiedzą, że zbyt częste pisanie postów, wrzucanie tekstów, nie przyciąga czytelników – wręcz odwrotnie. Jesteśmy zewsząd (śmieszy mnie to słowo) bombardowani tyloma informacjami, że nadążanie za ciągłymi nowościami tam, gdzie nie są one konieczne i niezbędne, to bardzo zły pomysł.
Tylko, że mnie to nie dotyczy, bo prawdopodobnie i tak nikt nigdy tego nie przeczyta.
A poza tym, w tej właśnie chwili jest to konieczne i niezbędne dla mnie.

Parę minut temu, a może wcześniej lecz to zlekceważyłam, naszła mnie prosta myśl – jak to jest możliwe, że słowa płyną tak po prostu z umysłu i ust pisarza na papier tworząc tekst wart uwagi? Chciałabym to wiedzieć. Tak zwyczajnie. I móc to wykorzystać.
I jak to jest wiedzieć, że gdzieś w innym kraju nawet jest ktoś, a nawet więcej takich ktosiów, którzy czytają to co piszesz? To musi być niesamowite uczucie. I absolutnie przerażające.

W tej historii o niczym, jest „ale”.
Może są gdzieś słowa nie przeznaczone dla wielkiego audytorium. Może są tylko dla jednej osoby? Może dla kilku. Chyba nie umiem pogodzić się z faktem, że są słowa nieprzeznaczone dla mnie, które znam, ale którym nie udało mi się zapobiec.
Czasem nie da się pomóc. A ja nie chcę pomagać. Chciałabym tylko, żeby był ktoś, kto by chciał.
Oh, you and your dreams…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

… i postanowienia?

31 gru

Nie będę oryginalna, ale wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Na tylu płaszczyznach działam nieludzko, że z podsumowania roku nie muszę rezygnować.

Sąsiedzi uznali, że włączenie imprezy z dwójką na cały regulator (tak, żeby słyszeli nawet studenci nie mający telewizora) to dobry pomysł. Pół Krakowa uznało, że świętować z użyciem sztucznych ogni można już od południa (wszak i to, i to 12). Parę osób uznało, że zaproszenie mnie w ostatniej chwili (kiedy szansa, że przyjdę jest minimalna) to świetny pomysł, na pokazanie swojej wyższości. A może próbowali być mili. Kto wie.

Od dawna planowałam ten swój samotny Sylwester. Od dawna zależało mi tylko na tym, żeby przez te parę godzin panować nad wszystkim. Udało się zapanować nad wszystkim, tylko nie nad sobą samą. Brawo.
Ten Sylwester, już, pod wieloma względami, jest lepszy od dwóch poprzednich. Jak będzie dalej, to się tylko może okazać.

W świetle majaczenia wyżej, jaki był ten rok? Godny posumowań?
Na pewno był szalenie ciekawy. Przecież zaręczyny brata nie zdarzają się codziennie. Nie codziennie wybiera się dla obcej kobiety pierścionek, który się pożąda, już po paru chwilach (odbierzcie to, jako żart). Nie każdego roku są Ci bliskie tak skrajne emocje, jak mi w kwietniu. Nie każdego roku jeździ się na wesela za granicę. Nie każdego roku się… zakochuje? Nie, nie.
To był trudny rok. Ale też pełen sukcesów.
Zaczęłam nowe studia. Zaczęłam też uczyć się zaocznie. Zaczęłam robić wiele rzeczy drobnych, ale które znacząco zmieniają moje życie. Sprawdziłam się w nowej roli, na wyższym stanowisku. Zyskałam przyjaciela, o którym marzyłam, ale nigdy nie liczyłam, że będę go mieć. Zaczęłam dostrzegać swoje pozytywne strony. Przeżyłam święta, podczas których usłyszałam, że powinnam wreszcie znaleźć sobie faceta (było tam tylko trochę więcej o ‚żeby nie widział świata poza tobą, przecież kapnie się dopiero po paru latach).
Chcę wierzyć, że zasługuję na te dobre rzeczy, które się w tym roku zdarzyły. A te złe są wynikiem toczącego się życia, a nie, tym razem, mojej winy.

Co więc życzyć sobie w nowym roku? Co postanawiać? Przestać się stresować? Przestać zostawiać wszystko na ostatnią chwilę? Zacząć ćwiczyć? Lepiej się dożywiać? Więcej czytać?
Po prostu, życzę sobie i tym, na których mi zależy, żeby tym razem nie zawalić.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

i… ?

29 gru

Dlaczego tak po prostu przestałam pisać? Bo zdałam sobie sprawę, że nie umiem tego robić? Bo to nie pomaga? Bo nic nie zmienia?

Nie wiem. Ale kolejny koniec roku się zbliża. Dużo się zmieniło. A ja znów chcę spróbować.

Tyle pytań pojawia się wciąż na nowo w mojej głowie. Tyle nowych pytań. Czuję wreszcie, że mam siłę, tlącą się lekko na tyłach mojego umysłu. Mam moc.

I mówienie do siebie, już nie pomaga. Płacz nie wystarcza. A samotność, nie sprawia tyle radości co dawniej.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

szara mgła. szara

16 lip

pomiędzy – małe rozmowy,
trochę nadzieii przeplatającej świadomość nieuchronnego upadku.
Niemal słyszę ten krzyk, trzask łamanych kości. Upadam od dawna, ale tylko w mojej głowie dzieje się to w pełni i szczerze. Nie może się wydostać, nie pozwalam, choć jest to już tak trudne, że nieuchronnie mnie zmienia, deformuje.

Jestem takim małym, gupiutkim stworzonkiem. Takim, jakim zawsze gardziłam. Brzydzę się sobą. Nienawidzę.
Żadne wyjście nie wydaje mi się dość dobre.

Co mam teraz zrobić? Co mam zrobić?!?

Ucieknę, jak zwykle. I nadal będzie źle.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

There was a time

22 cze

Na każdym kroku widzę, że to bez sensu, ale brnę w to dalej. Wymyślam i kombinuję, zapominając, że to w ogóle nie ma znaczenia, że nie wyjdzie, bo w decydującym momencie ucieknę sprzed drzwi. Nieczego nie czując, oddalając się powolnym krokiem, sprawiającym wrażenie, że wszystko załatwione, że jutro rozpocznę kolejny zwykły dzień.
Ale to nie tak. Zwykłych dni już dawno nie zaczynam.
Czy tym razem wyjazd będzie w pełni szczęśliwy? Czy najgorszą rzeczą będzą połamane paznokcie? Czy mój niebyt tutaj coś zmieni? I wreszcie – czy gdy wróce, to sie uda? Nienawidzę nie wiedzieć.

Zerkam w bok, co chwilę, czekając, czy kolejne granice zostaną przerwane. Nie zostaną, nie powinny być. Ale i tak cholernie to rani. Miałam rację, nie chcąc się w to bawić. Tyle, że wtedy miałam też wybór.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

szkic

16 cze

Tak sobie powolutku łzy lecą po policzku.
Kulminacja była pod prysznicem, tak sprytnie, żeby nikt nie słyszał. Ale widocznie, nie całą wodę wylałam.

Co się stało? Co dzisiaj boli bardziej?
Polska, która pewnie przegra mecz? Serce, które działa wbrew założeniom? Rozmum, który sam wię więcej niż w połączeniu z ciałem?
Boli to, że tak wiele się chce, tak wiele się pragnie, tak bardzo sie stara, ale kiedy okazuje się, że jest się samemu, to nawet palca podnieść się nie da.
Nie mam dzis wielkich wymagań. Dzis chcę tylko, żebyś mnie przytulił. Ale nawet tyle Cię dla mnie nie ma.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

miało nie wiać w oczy nam

05 cze

pffff.
życie się z nas śmieje. ze mnie się śmieje.

mam nowy, wielki, piękny cel
ale co z tego
na starcie jestem przegrana. i nie wygram, bo nie.

najlepsze są proste rozwiązania

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

motyle. głupie motyle.

14 maj

Źle.

Oczekiwania. Nic nie mają wspólnego z rzeczywistością.

Niienawidzę go, nienawidzę go, nienawidzę. Nienawidzę, nienawidzę, nikogo nigdy tak bardzo nienawidziłam, jak jego teraz. Nienawidze go, nienawidzę go, nienawidzę.

Czuję się taka upokorzona.

Nienawidzę go. Ale jeszcze bardziej nienawidzę siebie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS